Wyprawa rowerowa wybrzeżem Bałtyku

Wyprawa rowerowa polskim wybrzeżem. Fragment trasa rowerowej szlakiem R10 kierunek Świnoujście – Gdańsk

łącznie przejechane 470 km

link do zapisu naszej wersji trasy z lekkimi modyfikacjami oryginalnej wersji R10 dostępny jest do pobrania tutaj na Traseo.

 

Opis

W czasie wycieczki noclegi organizowaliśmy na dziko pod gołym niebem, nasza modyfikacja miedzy innymi polega na ominięciu płatnego wjazdu do Słowińskiego Parku Narodowego z racji przegiętych cen. Reasumując na większości trasy raczej trzymaliśmy się jej pierwowzoru, czasem tylko omijając, co większe nadmorskie cepelie w postaci tzw. kurortów. Dla normalnego aktywnego turysty ceniącego sobie kontakt z przyrodą i święty spokój niestety nawet sam przejazd przez taki kurort przyprawiał o gęsią skórę oraz pragnienie natychmiastowej ewakuacji. Podziwiam ludzi, którzy potrafią w takim jarmarcznym jazgocie spędzić dwa tygodnie swojego urlopu. To tak na marginesie.

Sama wyprawa rowerowa w naszym odczuciu z synem była rewelacyjna. Większość szlaku prowadzi niezwykle malowniczymi zakątkami bałtyckiego wybrzeża. W rezultacie codziennie mieliśmy okazję do kąpieli w morzu wybierając zazwyczaj plaże dzikie lub te położone na uboczu z dala od dużych skupisk ludzkich. Dwa noclegi udało nam się zrealizować na morskiej plaży. W takim przypadku należy jednak zachować szczególną ostrożność, bez wątpienia nie jest to legalne. Rozbijamy się późno i wstajemy wcześniej. Oczywiście nie muszę chyba nadmieniać, że miejsce noclegu zawsze zostawiamy w takim stanie w jakim je zastaliśmy. Nie chwaląc się kilka razy miejsce naszego biwaku zostawialiśmy nawet w lepszym stanie, zdarzało nam się sprzątać śmieci pozostawione przez niezbyt wychowanych turystów.

W czasie naszej podróży ogólnie spotkaliśmy niewielu prawdziwych „sakwiarzy” bardziej lokalnych rowerzystów. Konkludując dzięki temu tych nielicznie mijanych cyklistów podróżujących z własnym domem witało się szczególnie sympatycznie. Często wymieniając różne uwagi o trasie i porady na najbliższe kilometry trasy. Było to bardzo sympatyczne.

Z pewną dumą mogę nadmienić, że przez ten mniej więcej tydzień spotkaliśmy zaledwie jeden raz tandem rodzica z dzieckiem w wieku mojego syna. Tym bardziej po przejechaniu całej naszej trasy kolejny raz byłem niezwykle dumny z mojego Mateusza. Naprawdę dzielny z niego chłopak. Serce rośnie.

Moje uwagi:

Całą wycieczkę bez problemu można zaplanować z wyprzedzeniem, dzieląc trasę na odcinki zakończone noclegiem w jakimś pensjonacie. Mijaliśmy taka parę matki z córką, które podróżowały właśnie w ten sposób. Kilka odcinków naszej trasy wypadły w dość irytujących jak na podróż rowerem z ciężkimi sakwami warunkach. Warto poświęcić trochę uwagi i przeplanować podróż tak aby omijać jak najbardziej największe kurorty, nawet kosztem nadłożenia kilometrów. Żywność oraz sklepy drogie, ceny wywindowane srogo warto mieć to na uwadze. 

Na koniec serdecznie polecam wszystkim pasjonatom podróży rowerowych. Trasa jest naprawdę łatwa. Super malownicza. Jak tylko macie wątpliwości porzućcie je, mój 11 letni syn poradził sobie fantastycznie. Polecamy !

 


Przydatne linki:

Zobacz także naszą wyprawę rowerową szlakiem Orlich Gniazd

Traseo – gotowa trasa szlakiem R10 do pobrania