Obróbka zdjęć z drona

Jak obrobić zdjęcia z drona ?

 

Siłą rozpędu kiedy mam jeszcze czas i resztki chęci napisałem drugą finalną część poradnika o wyciskaniu ostatnich soków z naszego drona. W pierwszej części pt. “Fotografia z drona” ogólnie przedstawiłem  jak powinniśmy się obchodzić z naszym dronem, omówiłem ograniczenia z jakimi przyjdzie się nam borykać na skromnych matrycach jakimi dysponujemy oraz sposoby obejścia tych ograniczeń. Zatem jeśli ktoś  z Was przeczytał pierwszy artykuł i na dodatek wprowadził w życie moje porady oraz udało mu się zrobić kadr życia, złapać tę niepowtarzalną chwilę  jedyną w swoim rodzaju to ma teraz na karcie zapisane od 3 do 5 ujęć  w postaci plików RAW lub JPG w przypadku Sparka.

Załóżmy w takim razie, że fotografowana scena była na tyle dynamiczna, że nie jesteśmy w stanie z jednego RAWa wyciągnąć tego co byśmy chcieli i musimy sięgnąć po wsparcie techniki HDR. Skleić te nasze kilka zdjęć w jedno HDR i następnie na nim przeprowadzić dalsze operacje.

 

Zatem do dzieła.

Pierwotnie to miał być poradnik o obróbce w programie Lightroom. To moje podstawowe wieloletnie narzędzie pracy do wszelkich RAWów czy to z drona czy z mojego aparatu. Na okazję tego poradnika wykonałem specjalnie zdjęcia testowe w ciężkich warunkach. Wschód słońca, zdjęcie centralnie pod słońce a dodatkowo przejrzystość powietrza niekorzystna.  Jak sami widzicie na poniższych miniaturkach podgląd RAWów mówiąc ogólnie dupy nie urywa. Jest bida z nędzą. Warto jednak sprawdzić, co jesteśmy w stanie upichcić z tych lichych składników ? 

 

 

Najpierw na warsztat wziąłem kilka zdjęć w moim Lightroomie i niestety ten poległ był sromotnie… Stworzył koszmary. Być może najnowsze super płatne wersje abonamentowe programu adobe potrafią to lepiej ? To musicie sami sprawdzić. Ja na chwile obecną wciąż jestem na ostatniej pudełkowej wersji LR, która na te chwile jest już przestarzała. Jak do tej pory z łączenia HDR korzystałem kilka razy i zazwyczaj był to materiał lepszej jakości. Tam LR poradził sobie dobrze. Niema sensu polecać Wam zatem tego narzędzia w mojej ocenie. I bardzo dobrze się stało bo skłoniło mnie to poszukiwań i odkryłem tego no, świętego Grala. Przypomniałem sobie, że kiedyś lat temu ponad dziesięć korzystałem z genialnych bardzo prostych programików autorstwa Sebastiana Nibisza. Jednego z nich do automatycznego skalowania zdjęć używam do dziś dzień. Poniżej go polecam.

 

DYGRESJA MODE ON
Też go Wam polecam SNS-Resizer link. Wrzucacie sobie go na pulpit, zapisujecie parametry do pomniejszania zdjęć  jakich potrzebujecie i voila wystarczy przeciągnąć na jego ikonę zdjęcia, katalog ze zdjęciami  a ten bardzo ładnie skaluje i tworzy pomniejszone pliki w podkatalogu. Program ma znakomicie dobrane algorytmy skalowania, robi to perfekcyjnie.  
DYGRESJA MODE OFF

 

Pamiętam też proste narzędzie do łączenia  wsadowego z linii poleceń HDR. Autor zapowiadał wtedy stworzenie komercyjnej wersji  programu. Poszperałem, ściągnąłem wersję testową i właśnie szykuję 30 euro na pełną wersję. Genialne efekty w lekkim i intuicyjnym programie, LR przy nim może się wstydzić 😉   Możecie go pobrać i przetestować za darmo. Przy zapisie będziecie meli niestety spory znak wodny w darmowej wersji.  Licencja niekomercyjna kosztuje 30E. Jest również wersja darmowa light tego oprogramowania jak już wspomniałem, która działa z wiersza poleceń. O niej powiem osobno w na końcu. Po przetestowaniu myślę, że darmowa wersja LIGHT w większości zaspokoi nasze potrzeby i tez ją polecam. W tym przypadku jednak będziemy musieli nasze zdjęcie potraktować w dwóch krokach. Najpierw połączyć w plik TIFF koniecznie 16 bitowy za pomocą SNS-HDR Light a następnie wczytać i obrobić do Ligtrooma albo innego programu graficznego, którego używacie do pracy nad zdjęciami. 

 

Strona autora i wersje programów do pobrania: https://www.sns-hdr.com/index.html

 

Łączenie kilku zdjęć w plik HDR

 

Pobieramy i instalujemy SNS-HDR Pro Demo na którym poznamy możliwości tego oprogramowania. Da to nam również dobre pojęcie w sposobie jego działania i ułatwi korzystanie z darmowej wersji SNS-Hdr Light. 

Odpalamy i wczytujemy kilka naszych zdjęć wybierając kombinację klawiszy CTRL + N.  Zaznaczamy myszką potrzebne pliki z wciśniętym CTRL

 

 

W następnym kroku koniecznie wybieramy opcję „wyrównanie obrazów”, program automatycznie dopasuje nam ewentualne przesunięcia zdjęć w stosunku do siebie. Następna opcja „Redukcja duchów” warto też włączyć.  To opcja, która usuwa nam obiekty, które poruszyły się na ujęciach po to aby nie powielały się w zdjęciu docelowym.  Przykładowo jadący samochód abyśmy nie mieli kilku jego wersji. Profil kolorów najprościej wybrać SRGB to taki, który obowiązuje w Internecie i poprawnie wyświetli się na większości monitorów. Nie potrzebujemy do jego używania żadnej tajemnej wiedzy z dziedziny profili kolorów i konwersji na poszczególne medium. 

 

 

Program doskonale sobie radzi z RAW z naszych dronów tak samo jak z innymi plikami graficznymi. Do naszych celów specjalnie biorę 4 pliki RAW o skrajnie różnych wartościach naświetlania od mocno prześwietlonego do najciemniejszego ujęcia. Chcę wyciągnąć maksymalnie detali w cieniach ale równocześnie mieć jak najmniej wypalone słońce i jasne partie nieba. Przy okazji też celem jest stworzenie ostatecznie zdjęcia o przyjemnym dla oka wyglądzie zbliżonym do tego jak sami postrzegamy świat. Nie twórzmy koszmarków jakie kojarzycie zapewne tu i ówdzie z internetu tych HDRowych gniotów, które aż rażą po oczach swoją nienaturalnością. Wszystkiego należy używać z umiarem. 

Otrzymujemy poniższy efekt „surowy, zdjęcie lekko mdłe ale z bardzo szeroką dynamiką. Pozostaje jeszcze tylko wprowadzić ostatnie szlify suwakami czyli prozaicznie skompresować ponownie tę dynamikę według naszych potrzeb i kryteriów. Na pierwszy raz najlepiej wybrać jakiś predefiniowany preset dostępny w lewym górnym rogu. Warto tez poznać efekty jakie za ich pomocą jesteśmy w stanie uzyskać bowiem wszystkie te presety mamy zaimplementowane w darmowej wersji oprogramowania SNS-HDR Light i możemy je wywołać generując HDRa. Mnie odpowiadał preset „Noc”, który w dalszych krokach dostosowałem do swoich potrzeb. 

 

 

Teraz suwakologia. Tej nie będę Wam tłumaczył, myślę, że sobie poradzicie organoleptycznie, program jest prosty i bardzo intuicyjny moim zdaniem a wszelkie korekty natychmiast widoczne w podglądzie.  Powodzenia. 

UWAGA: najważniejsza i najlepsza cecha w SNS-HDR możemy tworzyć maski i robić nasze poprawki lokalnie jak w photoshopie i lightroomie. Daje to nam potężne możliwości dowolnego kreowania zdjęcia niż gdybyśmy musieli pracować globalnie na całym kadrze zdjęcia. 

Wciskamy klawisz „M” i tworzymy nową maskę, malujemy na zdjęciu interesujące nas fragmenty:

 

 

 

 

 

Przy tworzeniu maski do dyspozycji mamy narzędzia gradientu, pędzla, wypełnienia. Warstw możemy tworzyć wiele np. Jedną odpowiadającą za niebo z lokalnymi ustawieniami, balansem bieli itd. Kolejną w partiach ciemnych. Ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia.

I tak oto po 5 minutach zabawy i stworzeniu kilku warstw dochodzę na szybko do poniższego efektu. Przypominam z jakiego materiału wychodziliśmy, to nie były warunki do fotografii pod światłom nasz materiał jest z gatunku tych trudnych. Normalnie bym te zdjęcia wrzucił raczej do kosza niż w nich rzeźbił.  Zupełnie inaczej rzecz się miała kiedy obróciłem z kolei drona plecami do słońca. To była bajka przy tym oświetleniu ale tam nie potrzebny był mi natomiast żaden HDR. Spójrzcie tymczasem  poniżej co można było wyciągnąć tak naprawdę z niczego.  Kilka dalszych kroków wykonałbym już w photoshopie, mikrokontrast, levele i drobne inne korekty.

 

 

To tyle w zasadzie odnośnie SNS-HDR Pro.

 

Kilka słów  o wersji SNS-HDR Light która jest ZA DARMO

 

Potrafi zrobić to co wersja płatna pro za wyjątkiem wszelkich korekt no i nie posiada interfejsu graficznego. Komendy klepiemy z palca z linii poleceń. 

Kiedy to już opanujemy nie jest to jakieś wielkie wyzwanie moim zdaniem.  Ta wersja oprogramowania potrafi:

– również wyrównać zdjęcia przy ich łączeniu
– usunąć duchy
– współpracuje z naszymi RAWami
– zapisuje pliki m.innymi  JPG oraz co najważniejsze dla nas TIFF 16 bit do dalszej obróbki
– ma predefiniowane podstawowe presety znane z wersji pro (interior, landskape, ldr, natural, night), które możemy implementować

Wpisując przykładowo prostą komendę z linii poleceń:

SNS-HDR.exe –srgb –tiff16  plik1 plik2 plik3

Otrzymamy kilkudziesięciu megabajtowy plik HDR zapisany  w przestrzeni SRGB w formacie Tiff z 16 bitową informacją o kolorze, który będzie doskonałą bazą do dalszej obróbki w programie graficznym. Można go wrzucić zarówno na warsztat w photoshopie, lightroomie czy co tam mamy pod ręką i umiemy obsłużyć. Przykład poniżej. Tak naprawdę w zupełności jesteśmy w stanie sobie poradzić wyłącznie z tym darmowym narzędziem. A co najważniejsze plik wynikowy nie posada żadnych ograniczeń ani znaków wodnych. W mojej ocenie wszystkie wersje SNS-Hdr Pana Sebastiana działają znakomicie. 

Surowy materiał po otwarciu w PS wygląda tak:

 

 

Oraz po 1 minucie podstawowych korekt:

 

 

Oraz to samo zrobione w lightroomie popularnej wołaczce do zdjęć również kilkunastoma kliknięciami. Szkoda tyko, że nie dysponuje trochę sensowniejszym materiałem przykładowym. Mam zwyczaj jednak po obrobieniu zdjęć wywalać pliki źródłowe z dysku.

 

 

Tyle odnośnie wyciskania pikseli z dronów z mojej strony na tę chwilę. Mam nadzieję, że Wam się przyda. Te dwa artykuły, które napisałem na chwilę obecną dosyć przyzwoicie opisują zagadnienia techniczne związane z fotografią z drona. Ciekaw jestem za jakiś czas poradnik ten straci swój sens, obstawiam, że pojawienie się następcy Mavica Pro z 1″ matrycą jak niesie plotka bardzo wiele namiesza w temacie dynamiki zdjęć z drona. Chyba jak wszyscy czekam z dużym zainteresowaniem na najbliższe premiery. 

 

Udanych zdjęć i tyle samo lądowań co startów 🙂

 

This entry was posted in fotografia lotnicza.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*